Klimat

Dlaczego zdecydowane działania w dziedzinie klimatu leżą w interesie gospodarczym Europy?

10 stycznia 2014
min
(galeria fotografii)

O tym pisze Connie Hedegaard, unijna komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu, w specjalnym felietonie dla Onetu.

Jednym z głównych problemów, przed jakimi stoją obecnie przywódcy polityczni na całym świecie, jest pogodzenie dobrobytu gospodarczego z odważnymi działaniami w dziedzinie klimatu.

Nie ulega wątpliwości, że decydenci polityczni muszą uwzględniać przewidywane skutki gospodarcze związane z polityką przeciwdziałania zmianie klimatu. Ich ignorowanie byłoby nieodpowiedzialne. Ten prosty wniosek jest oczywisty dla wszystkich. Dlaczego jednak nie wszyscy są w równym stopniu przekonani, że decydenci gospodarczy muszą uwzględniać skutki proponowanej przez nich polityki gospodarczej?

Mimo to, gdy prezes Banku Światowego Jim Yong Kim nazywa zmianę klimatu podstawowym zagrożeniem dla rozwoju gospodarczego, szefowa MFW Christine Lagarde widzi w niej zdecydowanie największy problem zagrażający gospodarkom w tym stuleciu, a sekretarz generalny OECD Angel Gurria stwierdza, że stoimy przed wyborem "pomiędzy aktywami osieroconymi a osieroconą planetą", nie ulega wątpliwości, że zmiana klimatu zaczyna zajmować centralne miejsce w debacie na temat polityki gospodarczej.

Światowi liderzy gospodarczy zaczynają w końcu rozumieć, że mają do czynienia nie tylko z globalnym kryzysem gospodarczym, ale także z kryzysem klimatycznym. Żadnego z tych kryzysów nie uda się przezwyciężyć w oderwaniu od drugiego.

Ponieważ gospodarka Europy rośnie wolniej niż gospodarki jej głównych konkurentów, przywódcy europejscy muszą przyjąć bardziej dalekowzroczne podejście do przywrócenia - a następnie utrzymania - potencjału wzrostu gospodarczego. Dlatego też Komisja Europejska zaproponuje w styczniu nowe ramy polityki klimatyczno-energetycznej na 2030 r. Ramy te nie będą oczywiście sprzeczne z interesami gospodarczymi Europy.

Jako przykład może tutaj posłużyć rachunek energetyczny. Import paliw kopalnych od lat ciąży negatywnie na europejskim bilansie handlowym. Tylko w 2012 r. wolumen europejskiego importu ropy naftowej, węgla i gazu wyniósł 545,9 mld euro; kwota ta odpowiada sumie PKB Finlandii, Węgier, Portugalii i Słowacji i przewyższa ponad pięciokrotnie łączny deficyt handlowy UE w tym roku. Czy nie byłoby rozsądne - również z ekonomicznego punktu widzenia - zredukowanie tych wydatków poprzez oszczędzanie energii i jej wytwarzanie na miejscu, w Europie?

Europa odnotowuje także rekordowo wysokie stopy bezrobocia i potrzebuje w związku z tym nowych miejsc pracy w dynamicznych, konkurencyjnych gałęziach przemysłu, których nie da się łatwo przenieść do krajów trzecich. Obecnie europejski sektor ekologiczny zatrudnia ponad 3,5 mln osób. W latach 1999-2008 sektor ten tworzył 180 tys. nowych miejsc pracy rocznie. Nawet w najgorszych latach kryzysu gospodarczego sektorowi ekologicznemu udało się utrzymać większość tych miejsc pracy i stworzyć znaczną liczbę nowych.

Przewaga konkurencyjna Europy polega na innowacjach, technologiach, większej efektywności energetycznej i efektywniejszym gospodarowaniu zasobami. Podejmowanie działań w dziedzinie klimatu pozwala uzyskać większość z tych istotnych korzyści ekonomicznych. Pomimo to, niektórzy przedsiębiorcy i politycy niepokoją się, że polityka przeciwdziałania zmianie klimatu będzie odstraszać energochłonne przedsiębiorstwa.

To stanowi znaczące ryzyko, którego nie należy jednak wyolbrzymiać. Przy opracowywaniu polityki przeciwdziałania zmianie klimatu określiliśmy główne sektory, które są faktycznie narażone na ryzyko przenoszenia inwestycji, po czym przygotowaliśmy specjalne strategie zapobiegające temu ryzyku.

Jak wykazują niedawno przeprowadzone niezależne analizy, dzięki obecnie istniejącym zabezpieczeniom Europa skutecznie chroni swój przemysł przed ucieczką produkcji do innych części świata.

Być może nadszedł czas, aby zacząć się niepokoić ryzykiem ucieczki technologii niskoemisyjnych. Bez ambitnej polityki przeciwdziałania zmianie klimatu Europa nie będzie w stanie przyciągać inwestycji w wysokoinnowacyjne sektory gospodarki i nowe miejsca pracy o wysokiej jakości, których tak bardzo potrzebujemy. Europa jest liderem wyścigu technologii niskoemisyjnych, ale inni globalni gracze szybko nas doganiają. Do utrzymania przewagi Europy na szybko rozwijających się rynkach technologii niskoemisyjnych niezbędne jest wzmożenie wysiłków w zakresie przeciwdziałania zmianie klimatu.

Europa jest zdecydowanie największym importerem paliw kopalnych na świecie. W miarę jak słabnie dynamika wzrostu wydobycia ropy, a światowy popyt nadal rośnie, utrzymujące się ciągle na wysokim poziomie ceny ropy i ich nagłe skoki będą miały znaczący wpływ na gospodarkę europejską.

Przedstawiciele Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) twierdzą jednak, że Europa ma wybór: możemy budować gospodarkę, która jest mniej zależna od importowanej energii, dzięki podniesieniu efektywności energetycznej i przestawieniu się w większym stopniu na produkowaną lokalnie czystą energię.

Oczywiście, Europa nie jest w stanie samodzielnie rozwiązać problemu zmiany klimatu. Musimy w dalszym ciągu namawiać do działania pozostałe największe gospodarki świata. Uczestnicy konferencji klimatycznej ONZ, która odbyła się w Warszawie w ubiegłym miesiącu, zgodzili się, że wszystkie kraje, zarówno te rozwinięte, jak i te rozwijające się, muszą wnieść wkład w nowe porozumienie w sprawie klimatu, które zostanie zawarte w Paryżu w 2015 r.. Uzgodnili również, że wszyscy uczestnicy powinni już teraz zacząć konkretne przygotowania, tzn. opracować plany redukcji emisji z odpowiednim wyprzedzeniem przed konferencją w Paryżu.

Tym właśnie zajmuje się w tej chwili Europa. Aspiracje Europy będą traktowane przez wiele krajów jako punkt odniesienia przy określaniu przez nie ram czasowych i poziomu dążeń. Przyczynią się do tego, że w ramach wewnętrznych przygotowań pozostałych państw, a tym samym w umowie, która zostanie zawarta w 2015 r., wyznaczone zostaną ambitne cele.

Dzięki osiągniętym postępom politycznym szczyt światowych przywódców w sprawie zmiany klimatu, który zostanie we wrześniu 2014 r. zorganizuje sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon, będzie stanowić znaczący krok na drodze do konferencji w Paryżu.

Utrzymanie status quo nie wchodzi w rachubę, jeśli chcemy podtrzymać ożywienie gospodarcze. Wielu liderów gospodarczych zaczyna już sobie z tego zdawać sprawę. Rozumieją oni, że dokonywanie wyboru pomiędzy dobrą polityką gospodarczą a ochroną klimatu jest złym założeniem - tak naprawdę działania w dziedzinie klimatu stanowią dobrą politykę gospodarczą. Przywódcy europejscy muszą podejmować odważne działania w dziedzinie klimatu, aby europejskie gospodarki miały szansę doświadczyć trwałego ożywienia koniunktury.

Connie Hedegaard, unijna komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu

źródło: http://m.onet.pl

tytul: PSL za rezygnacją Polski z elektrowni atomowej. Co zrobi Piechociński?tytul: Łupkowy chaos zamiast El Doradotytul: M. Iwanowski: PGE trochę chce, trochę musitytul: Organizacje ekologiczne apelują do premiera ws. ustawy o OZE tytul: Polityka węglowa? Resort chce współpracy z Niemcamitytul: Gminy chcą energii z OZE. I czekają na ustawętytul: Zdaniem branży energetyki odnawialnej Bruksela zablokuje ustawę o OZEtytul: Rynek energii słonecznej w USA wzrósł o 30% w 2013 roku
view_list  inne artykuły z tematu Klimat:
mh

COP 23 w Bonn – antynagroda dla Polski, szacunek dla Syrii, wstyd dla USA

Tego można się było spodziewać. Polska została laureatem nagrody „Skamielina dnia”. Ale są inne rewelacje - nie wiadomo tylko czy się cieszyć, czy zapłakać

mh

Rozpoczął się Szczyt Klimatyczny COP 23 w Bonn - Między porozumieniem Paryskim a Katowickim

Warto utworzyć nagrodę imienia Scarlet O’Hary. Przyznawana byłaby wszystkim tym, którzy lubią odkładać sprawy na przyszłość. Nikt tak pięknie bowiem jak bohaterka „Przeminęło z wiatrem” nie mówił: „Nie chcę teraz o tym myśleć. Pomyślę o tym jutro”.

mh

Zmiana klimatu w Bundestagu – złość i rozczarowanie

Sukces Alternatywy dla Niemiec w ostatnich wyborach do Bundestagu najczęściej tłumaczony jest jako odpowiedź na zbyt progresywną politykę migracyjną rządów Merkel. Powodów jest jednak więcej a poszukiwania prędzej czy później trafią na trop polityki energetycznej i klimatycznej. Dlaczego największa wygrana populistycznej partii wydarzyła się w regionach odkrywkowych? I co ma wspólnego brak pewności ze złością?

mh

Wokół szczytu klimatycznego COP 22 w Marrakeszu – Trzeźwość i sarmatyzm

Po happeningowym Paryżu, trzeźwy Marrakesz. Musimy się bardziej starać, aby zachować dobry klimat

mh

Unia Europejska potrzebuje skutecznej polityki klimatycznej

Stanowisko organizacji ekologicznych w związku z wejście w życie *Porozumień Parsykich*

pokaż więcej touch_app
http://eko-unia.org.pl/granty
 
 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.