Klimat

MAE: Nieefektywne elektrownie węglowe muszą zniknąć

07 lipca 2015
min
(galeria fotografii)

Pół roku przed szczytem klimatycznym w Paryżu Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) naciska: planowana redukcja emisji gazów cieplarnianych nie wystarczy, by ograniczyć globalne ocieplenie do ok. 2 stopni Celsjusza.

Sytuacja robi się poważna. Przesłanie to miał w bagażu Fatih Birol, kiedy w miniony piątek (19.06.2015) przedstawiał w Berlinie specjalny raport World Energy Outlook. Główny ekonomista Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) a wkrótce jej dyrektor wykonawczy, nie zostawił wątpliwości, że rozmowy na światowym szczycie klimatycznym w Paryżu w grudniu br. będą się obracały głównie wokół sektora energetycznego. – Ponad dwie trzecie światowej emisji gazów cieplarnianych pochodzi z sektora energetycznego – podkreślił Birol. Jeżeli szczyt klimatyczny tego nie uwzględni, jest skazany na niepowodzenie.

Korzystny wiatr dla rozmów

Jednocześnie punkt wyjścia rozmów jeszcze nigdy nie był tak dobry, uważa główny ekonomista MAE. Jego optymizm nie jest nieuzasadniony. – Po raz pierwszy widzę, że wiążące obietnice redukcji CO2 składają zarówno kraje wysoko uprzemysłowione jak i szybko rozwijające się – mówi Birol. Są wśród tych krajów Etiopia, Gabun, Maroko, takż,e USA, Rosja, Meksyk, Kanada czy państwa UE. Jeżeli dodamy złożone przez nie wszystkie zobowiązania, uważa Birol, odnoszą się one do dwóch trzecich światowych emisji CO2

Zdaniem Birola, o cieniu nadziei mogą mówić też w takiej sytuacji, przyzwyczajone raczej do porażek, ruchy na rzecz ochrony środowiska. – Jeżeli obietnice zostaną dotrzymane, mielibyśmy radykalny zwrot w sektorze energetycznym – konstatuje Fatih Birol. Ma też już wyobrażenie, jak mógłby wyglądać taki zwrot: 60 procent wszystkich środków inwestowanych w budowę nowych elektrowni byłoby przeznaczonych w następnych piętnastu latach na rozwój odnawialnych źródeł energii. Tylko 40 procent popłynęłoby na elektrownie węglowe, gazowe i na ropę naftową lub na elektrownie atomowe. Redukcji musi też ulec zużycie ropy, bo bardziej oszczędne musiałyby być też samochody osobowe i ciężarowe.

Mało świetlaną przyszłość prognozuje przyszły szef MAE przede wszystkim węglowi. Jego zdaniem, zużycie węgla w krajach OECD, w USA, Japonii i w Europie zmniejszy się o blisko połowę, stagnacja w zużyciu energii z węgla powinna nastąpić nawet w Indiach i Chinach. – Jeżeli koncerny energetyczne zakładają, że światowa polityka klimatyczna nie zmieni modelu ich działalności, bardzo się mylą – oznajmia Birol z, bez mała, przekonaniem ekologa.

MAE przedkłada plan działania

Rainer Baake, sekretarz stanu w federalnym ministerstwie gospodarki, zwraca uwagę, że mimo wszystkich dotychczasowych deklaracji globalne cele klimatyczne zostały chybione. – Nawet, jeżeli całkowicie spełnione byłyby wszystkie zobowiązania, według obliczeń pana Birola i jego zespołu oznaczałoby to redukcję globalnego ocieplenia w najlepszym wypadku o 3,5 stopnia Celsjusza – argumentuje Baake. Dlatego MAE przedstawia pakiet środków, w jaki sposób do 2020 roku mógłby następować światowy wzrost gospodarczy, nie wpływając na globalne ocieplenie.

Wymagałoby to kreatywności – jak by nie było, w porównaniu do 1965 roku roczna emisja CO2 niemal się potroiła. Dopiero w ubiegłym roku, po raz pierwszy od 40 lat, zatrzymała się na tym samym poziomie – co nie znaczy, że można już mówić o przełomie.

Osiągnięcie takiego przełomu jest możliwe tylko przy podjęciu odważnych kroków, uważają eksperci MAE. Priorytetowe jest przy tym możliwie szybkie wycofanie z eksploatacji mało efektywnych elektrowni węglowych w znacznych częściach Azji. Uruchamiane tam ciągle nowe elektrownie węglowe są wysoce nieefektywne - 100 proc. energii węgla zamieniane jest w nich na zaledwie 35 proc. energii elektrycznej. – Gdyby udało się podnieść efektywność tych elektrowni tylko o dwa procent, oszczędność emisji CO2 równałaby się redukcji emisji gazów cieplarnianych, jaką założyła sobie do 2020 roku cała Unia Europejska – argumentuje Birol.

W opinii ekspertów Międzynarodowej Agencji Energetycznej konieczne jest też podwojenie do 2030 roku środków inwestowanych globalnie w źródła odnawialnej energii – dzisiaj jest to 270 mld dolarów. Szczególnie krytycznie natomiast eksperci wypowiadają się na temat, ciągle jeszcze istniejącego w krajach wysoko uprzemysłowionych, ukrytego subwencjonowania paliw kopalnych – w sumie mowa o ponad 500 bilionach dolarów. – Trzeba położyć kres tym subwencjom – podkreśla Birol.

Kolejnym środkiem zaradczym prowadzącym do znacznej redukcji emisji gazów cieplarnianych jest, zdaniem MAE, ograniczenie emisji metanu z kopalń węglowych i pól gazowych. W wielu krajach obowiązują do tej pory bardzo swobodne przepisy a „efekty przyniosłoby już zwiększenie o jeden procent inwestycji prowadzących do ograniczenia emisji metanu”.

Nieodwracalny proces

Obiema rękami podpisuje się pod planem działania tureckiego ekonomisty Fatima Birola Ottmar Edenhofer, niemiecki ekonomista, ekspert ds. klimatu i członek Światowej Rady Klimatycznej (IPCC). Za szczególnie ważne uważa zaangażowanie Birola w częściowe odejście od paliw kopalnych. Ottmar Edenhofer jest przekonany, że tylko ambitne porozumienie klimatyczne przyjęte na szczycie w Paryżu mogłoby przyhamować obserwowany dzisiaj na świecie renesans węgla. A tylko redukcja światowego zużycia węgla jest w stanie umożliwić ograniczenie do 2050 roku (w stosunku do 2010 roku) globalnych emisji gazów cieplarnianych o 70 procent, tak jak domaga się tego Światowa Rada Klimatyczna. Emisja CO2 musi mieć zatem swoją cenę, uważa niemiecki ekonomista.

Gdyby zależało to od niego, szczyt w Paryżu musiałby ustalić przede wszystkim minimalną cenę emisji gazów cieplarnianych. Byłby to ważny sygnał dla inwestorów pokazujący im, że światowy zwrot na rzecz ochrony klimatu jest nieodwracalnym procesem.

Richard A. Fuchs / Elżbieta Stasik

źródło: http://www.dw.com/pl/

tytul: Czysta energia w porcie w Marsyliitytul: Sieci energetyczne problemem dla rozwoju odnawialnych źródeł energiitytul: Czy organizacje ekologiczne będą dalej mogły blokować projekty?tytul: Bezkompromisowa deklaracja Chintytul: Obama i Rousseff wzywają do zawarcia ambitnego porozumienia ws. klimatutytul: Niemcy: Nie będzie opłat klimatycznych dla siłowni węglowychtytul:  Rebecca Harms w wywiadzie o unii energetycznejtytul: Niemcy:  opłaty klimatycznej dla najstarszych elektrowni węglowych?
view_list  inne artykuły z tematu Klimat:
mh

COP 23 w Bonn – antynagroda dla Polski, szacunek dla Syrii, wstyd dla USA

Tego można się było spodziewać. Polska została laureatem nagrody „Skamielina dnia”. Ale są inne rewelacje - nie wiadomo tylko czy się cieszyć, czy zapłakać

mh

Rozpoczął się Szczyt Klimatyczny COP 23 w Bonn - Między porozumieniem Paryskim a Katowickim

Warto utworzyć nagrodę imienia Scarlet O’Hary. Przyznawana byłaby wszystkim tym, którzy lubią odkładać sprawy na przyszłość. Nikt tak pięknie bowiem jak bohaterka „Przeminęło z wiatrem” nie mówił: „Nie chcę teraz o tym myśleć. Pomyślę o tym jutro”.

mh

Zmiana klimatu w Bundestagu – złość i rozczarowanie

Sukces Alternatywy dla Niemiec w ostatnich wyborach do Bundestagu najczęściej tłumaczony jest jako odpowiedź na zbyt progresywną politykę migracyjną rządów Merkel. Powodów jest jednak więcej a poszukiwania prędzej czy później trafią na trop polityki energetycznej i klimatycznej. Dlaczego największa wygrana populistycznej partii wydarzyła się w regionach odkrywkowych? I co ma wspólnego brak pewności ze złością?

mh

Wokół szczytu klimatycznego COP 22 w Marrakeszu – Trzeźwość i sarmatyzm

Po happeningowym Paryżu, trzeźwy Marrakesz. Musimy się bardziej starać, aby zachować dobry klimat

mh

Unia Europejska potrzebuje skutecznej polityki klimatycznej

Stanowisko organizacji ekologicznych w związku z wejście w życie *Porozumień Parsykich*

pokaż więcej touch_app
http://eko-unia.org.pl/granty
 
 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.