OZE

Kleiber: Zielona energia tanieje, więc będzie nas stać, aby walczyć ze zmianami klimatu

28 kwietnia 2016
min
(galeria fotografii)

Czy czeka nas rewolucja energetyczna i jeśli tak, to czy będzie ona miała istotne konsekwencje polityczne? Czy może – wobec ciągle obecnego sceptycyzmu co do wpływu człowieka na zmiany klimatu – wszystko i tak pozostanie po staremu?

Ubiegły rok był najgorętszym rokiem w całej historii pomiaru temperatury na naszej planecie. Co prawda ten i wiele innych faktów i tak nie przekonają sceptyków, ale dla większości z nas sprawa jest jasna – anomalie pogodowe, wywoływane globalnymi zmianami klimatu, stają się coraz bardziej poważnym zagrożeniem dla świata. Dzisiejszy problem Europy z uchodźcami z Afryki i Bliskiego Wschodu niedługo może się okazać niczym w porównaniu z dziesiątkami milionów osób zmuszonych do opuszczenia swoich krajów i wędrówki na północ z powodu braku wody i zmniejszających się obszarów uprawnych.

Pytanie o realność szybkiego wzrostu udziału źródeł odnawialnych w ogólnym bilansie energetycznym świata, wobec kluczowego wpływu tego sektora na sumaryczne emisje gazów cieplarnianych, staje się w tej sytuacji niezwykle istotne. Czy czeka nas rewolucja energetyczna i jeśli tak, to czy będzie ona miała istotne konsekwencje polityczne? Czy może – wobec ciągle obecnego sceptycyzmu co do wpływu człowieka na zmiany klimatu – wszystko i tak pozostanie po staremu?

Aby odpowiedzieć na te pytania, trzeba zapoznać się z aktualnym stanem tzw. ekonomii klimatycznej, czyli badaniem konsekwencji gospodarczych ograniczania koncentracji gazów cieplarnianych w atmosferze, a w szczególności wpływu zmian paradygmatu energetycznego. Większość osób myśli zapewne, że wysiłki w tym zakresie muszą być niezwykle kosztowne. Takiemu stanowisku silnego wsparcia udziela na świecie ortodoksyjna prawica gospodarcza, traktująca politykę klimatyczną jako spisek antywolnorynkowy.

Ale i ortodoksyjna lewica znajduje tu pole do argumentów ideologicznych, twierdząc, że tylko likwidacja kapitalizmu może się stać skutecznym remedium na postępujące rabunkowe niszczenie naszego środowiska naturalnego. Z kolei osoby o poglądach bardziej umiarkowanych często doszukują się w działaniach na rzecz ochrony klimatu daleko idących konsekwencji geopolitycznych, uważając, że odchodzenie od gospodarki bazującej na nośnikach kopalnych, takich jak węgiel, ropa naftowa i gaz ziemny, wywoła wielkie zmiany w układzie stosunków międzynarodowych, redukując globalne znaczenie wielu dzisiejszych potęg gospodarczych i prowadząc nieuchronnie do konfliktów o ogromnej skali.

Na szczęście sprawy wyglądają w rzeczywistości lepiej, niż moglibyśmy przypuszczać. Firma inwestycyjna Lazard opublikowała raport, z którego wynika, że koszt prądu generowanego w turbinach wiatrowych w USA obniżył się w ostatnich sześciu latach o 61 proc., zaś w przypadku baterii słonecznych wartość ta osiągnęła aż 82 proc. Gdyby nie inne informacje potwierdzające te dane, trudno byłoby uwierzyć w taką skalę postępu.

Nie sposób nie być choćby umiarkowanym optymistą, jeśli uwzględni się w dodatku nowe, innowacyjne plany rozwoju – w przypadku energetyki wiatrowej są to na przykład wiatraki o rozpiętości śmigieł rzędu czterystu metrów (sic!), planowane do lokalizacji na szelfie oceanicznym. Oczywiście w przypadku energetyki odnawialnej zawsze pozostaje problem niemożności generowania prądu w skądinąd licznych okresach braku wiatru bądź słońca, ale i w tym przypadku sytuacja znacząco się poprawia. Składają się na to z jednej strony postęp w zakresie magazynowania energii, z drugiej zaś odpowiednia polityka taryfowa silnie różnicująca koszt energii pobieranej w godzinach szczytu i poza nimi.

Skoro więc sytuacja jest tak obiecująca, to co powinniśmy dalej robić? Po pierwsze, nie powinniśmy zapominać, że emisja powstająca w trakcie generowania prądu jest tylko częścią problemu zmian klimatu – pozostałe wysokoemisyjne sektory, takie jak transport, hutnictwo, budownictwo czy rolnictwo, ciągle są bardzo odległe od rewolucyjnej transformacji. Po drugie, podane wyżej dane dotyczą Stanów Zjednoczonych i tamtejszej struktury kosztów – w innych krajach może to dzisiaj wyglądać zupełnie inaczej. Gorzej, ale także lepiej.

O ile na przykład udział energii wiatrowej w całkowitym bilansie energii elektrycznej Stanów Zjednoczonych wynosi dzisiaj około 5 proc. (choć w połowie obecnego wieku ma sięgnąć nawet 35 proc.!), o tyle aktualny wskaźnik dla Europy jest jeszcze bardziej obiecujący i wynosi około 8 proc., mając do 2020 r. wzrosnąć do 13,5 proc. Rekordzistą jest Dania z około 40-proc. udziałem energii wiatrowej w całkowitym zapotrzebowani na energię elektryczną, choć kraje takie jak Irlandia, Portugalia czy Hiszpania (udziały w wysokości od 20 do 25 proc.) też nie mają się czego wstydzić.

A jak jest w Polsce? Aktualny udział energii wiatrowej w całkowitym zapotrzebowaniu na energię elektryczną wynosi około 4,5 proc. Myśląc o przyszłości, wypada wspomnieć o jednym korzystnym dla nas, choć w pewnym sensie demobilizującym, i jednym bardzo niekorzystnym aspekcie problemu. Ten pierwszy to ważny dla Polski, choć często zapominany w dyskusjach fakt, że niedawne porozumienie klimatyczne zawarte w Paryżu mówi raczej o ograniczaniu stężenia gazów w atmosferze, a nie tylko o redukcji emisji.

To oznacza zaś, że kraje takie jak Polska, bogate w pochłaniające dwutlenek węgla lasy i powierzchnie uprawne, mogą w ten sposób kompensować swoją historycznie i geologicznie uwarunkowaną, relatywnie wysoką emisyjność gospodarki. Usprawiedliwiać to może częściowo nasze wolniejsze niż gdzie indziej tempo wdrażania osiągnięć energetyki odnawialnej. Choć z drugiej strony nie zmienia to tak bardzo aktualnego aspektu sytuacji w Polsce dotyczącego naszej zadawnionej niezdolności do wypracowywania skutecznych zachęt promujących wykorzystywanie źródeł energii odnawialnej.

Wypełnienie planu zakładającego osiągnięcie do 2020 r. 15,5 proc. energii ze źródeł odnawialnych jawi się dzisiaj jako bardzo trudne do osiągnięcia. Przykładem problemu może być właśnie sytuacja energetyki wiatrowej – trudno, aby planowane w aktualnej nowelizacji odpowiedniej ustawy silne ograniczenia dotyczące lokalizacji wiatraków i nałożenie nawet na najnowsze turbiny – a zatem posiadające wszystkie europejskie certyfikaty bezpieczeństwa – obowiązku przeprowadzania co dwa lata kosztownych badań kontrolnych budziły zachwyt przedsiębiorców. Dotychczas zainwestowali oni u nas ponad 30 mld zł w rozwój i instalację turbin wiatrowych i chcieliby kontynuować działalność przynajmniej na dotychczasowych warunkach.

Wracając w konkluzji do tematyki ogólnej i doceniając wiele podejmowanych działań oraz postępujące zmiany w powszechnej percepcji problemu, zbyt duży optymizm w sprawie skuteczności globalnego przeciwdziałania zmianom klimatu należałoby jednak uznać za przesadny. Utrzymuje się bowiem ciągle wielka niepewność co do planów gospodarczych wielu krajów, w tym w szczególności zamiarów dotyczących działań sprzyjających ograniczaniu, pochłanianiu bądź przemysłowemu wykorzystywaniu emitowanych gazów. Nieznane jest także tempo pojawiania się nowych rozwiązań technologicznych w sektorach tradycyjnie wysokoemisyjnych. Innymi słowy, jako świat mamy wprawdzie szansę wejścia na drogę realnego zapobieżenia globalnej katastrofie klimatycznej, ale wykorzystanie tej szansy ciągle pozostaje wielkim wyzwaniem .

tytul: Puszcza Białowieska. Ministerstwo Środowiska odpowiada Komisji Europejskiejtytul: Dofinansowanie do ograniczenia niskiej emisji w woj. śląskimtytul: Puszcza Białowieska w ciągu trzech lat zginie bez wycinki drzewtytul: Szybka ścieżka dla ustawy o OZE. Ekolodzy zauważają oszustwotytul: Widmo kataklizmu jądrowego krąży po Ukrainietytul: Właściciel PG Silesia kupił kopalnie i elektrownie w Niemczechtytul: Szyszko: W niedzielę podejmę decyzję w sprawie przyszłości puszczytytul: Rząd walczy z wiatrakami. *Znikną wszystkie miejsca pracy*
view_list  inne artykuły z tematu OZE:
mh

Na Dolnym Śląsku powstał trzeci samorządowy klaster energii

Mirsk, Wleń, Lubomierz, Lwówek Śląski i Stara Kamienica powołały dzisiaj Izerski Klaster Energii Odnawialnej. To trzecie takie przedsięwzięcie realizowane przez samorządy na Dolnym Śląsku.

mh

Umowa partnerska pomiędzy PGE Obrót a TÜV SÜD Polska

Jedna z najbardziej znanych marek na świecie wspiera PGE Obrót przy produktach o charakterze technicznym. Celem jest podnoszenie jakości obsługi PGE przy wykorzystaniu doświadczenia TÜV SÜD.

mh

Chiny zachorowały na OZE

W ostatnich latach Chiny postawiły na OZE. Podyktowane jest to tym, że OZE jest coraz tańsze.

mh

wyborcza.biz: Rząd stawia na węgiel, a Polacy na odnawialne źródła energii

Od 1 września Warszawa daje 15 tys. zł na budowę minielektrowni słonecznych, a RWE chce ich zakup rozkładać na raty. - Polacy chcą zielonej energii - wynika z sondażu CBOS.

mh

Ile projektów wiatrowych ma szanse na realizację?

artykuł z portalu: http://www.wnp.pl
Nasze badanie pokazało, że ponad 99 proc. lądowych farm wiatrowych na etapie rozwoju zostało, kolokwialnie mówiąc, przewróconych przez tzw. ustawę odległościową

pokaż więcej touch_app
http://eko-unia.org.pl/granty
 
 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.