tytul: Zapraszam na ekoakcje w 2016!tytul: Cos się stało z PWE Gubin?tytul: Górnicza „Solidarność” likwiduje rachunek w INGtytul: Europejska Unia Energetyczna - Rezolucja PEtytul: Na nic globalne porozumienie!tytul: Dziękuję za 2015!tytul: Możliwa 63-procentowa redukcja emisji do 2050 r.tytul: NIe będzie kopalń w Wielkopolsce?
min
wiadomości

Niemcy: Koniec kopalń węgla kamiennego

W Zagłębiu Ruhry pracę zakończyła jedna z ostatnich kopalni węgla kamiennego, Augusta Victoria.
opublkowano 20 grudnia 2015

W Zagłębiu Ruhry pracę zakończyła jedna z ostatnich kopalni węgla kamiennego. Niemieckie elektrownie nie obędą się jednak bez tego surowca także w przyszłości.

Wydobycie węgla kamiennego w Niemczech znajduje się na końcowym etapie. Po ponad stu latach istnienia swoje podwoje zamyka szyb „Auguste Victoria“ w Marl w Zagłębiu Ruhry. Do tej pory ponad trzy tysiące górników "fedrowało” tam ok. 3 mln ton węgla rocznie.

Węgiel wydobywany jest jeszcze w kopalni „Prosper Haniel“ w Bottrop (Zagłębie Ruhry) i w Ibbenbueren (nieopodal Monastyru). Obydwie kopalnie zostaną jednak zamknięte w 2018 roku. Wtedy zakończy się jeden z najważniejszych rozdziałów w historii przemysłowej Niemiec.

Niemiecki węgiel kamienny od dawna już nie mógł konkurować z tanim surowcem z importu. Obecnie ponad 50 mln ton węgla rocznie trafia do Niemiec z zagranicy.

Czarne złoto do lamusa

Czasy, w których węgiel uchodził jeszcze za „czarne złoto“ minęły bezpowrotnie. Pod koniec lat 50. ubiegłego stulecia czynnych było w Niemczech jeszcze 153 kopalni węgla kamiennego. Prawie 600 tys. górników wydobywało w nich rocznie 125 mln ton węgla.

W latach 60. zamknięte zostały pierwsze szyby. Wielkim wyzwaniem socjalnym ubiegłych dziesięcioleci był zamiar, by żaden z górników nie znalazł się na bruku. Podobnie będzie w przypadku zamkniętej właśnie kopalni w Marl. Wielu jej pracowników przeniesionych zostanie do „Prosper Haniel” lub przejdzie na wcześniejszą emeryturę. Tylko kilkuset z nich pozostanie jeszcze w ciągu najbliższych lat w Marl, by zająć się „rozbrojeniem“ kopalni, odwodnieniem szybów i konserwacją maszyn, które zostaną sprzedane.

Niemiecki know-how

– Zagranicznych petentów zainteresowanych ich kupnem nie brakuje – stwierdza Martin Junker, kierownik RAG Mining Solutions. – Wśród nich są przede wszystkim przedsiębiorstwa z Turcji, Polski, Czech, Rosji i Ukrainy – wyjaśnia. Na sprzedaż trafi kompletne wyposażenie kopalni – od maszyn rotacyjnych po kombajny ścianowe. RAG Mining Solutions nie tylko sprzedaje używane maszyny. – Świadczymy porady w zakresie całego cyklu wydobycia węgla – mówi Junker.

Zagranica ceni nie tylko niemieckie know-how w tej dziedzinie, ale także maszyny produkowane przez niemieckie firmy. Jak twierdzą związki branżowe, niemieccy poddostawcy w górnictwie zawdzięczają ponad 90 proc. swoich obrotów klientom zagranicznym.

Do głównych odbiorców należą: Australia, Chiny, Rosja i USA. Wymagania klientów są jednak różne. – W Australii na czele stoi automatyzacja, która ma zapewnić najwyższą wydajność – mówi Paul Rheinlaender, kierujący fachowym związkiem maszyn górniczych w Niemieckim Związku Maszyn i Urządzeń. – Rosyjscy klienci wymagają z kolei solidnych maszyn, które mogą pdługo racować bez konserwacji. Chińczycy zaś zainteresowani są najwyższą wydajnością – dodaje.

W przyszłości węgiel z importu

Rheinlaender wierzy także w przyszłość niemieckiego rynku, niezależnie od węgla kamiennego. – Górnictwo to także kamieniołomy i żwirownie. A na tym polu istnieje ciągle zapotrzebowanie – mówi. Na przykład na wydobycie rocznie siedmiu ton potasu i magnezu oraz 60 mln ton różnych surowców ceramicznych i minerałów przemysłowych – potwierdza Martin Weddig ze Związku Surowców Naturalnych i Górnictwa.

Zamknięcie kopalni „Auguste Victoria” oznacza ostatnią fazę podjętej w 2011 roku decyzji o rezygnacji z wydobycia węgla kamiennego. Podczas gdy w 1980 roku wydobywano w Niemczech jeszcze blisko 87 mln ton tego surowca, w 2014 już tylko 7,5 mln.

Dziesięć lat temu kopalnie węgla kamiennego w Zagłębiu Ruhry i Kraju Saary zatrudniały jeszcze ponad 38,5 tys. osób, obecnie już tylko 8 tys. „Czarne złoto” będzie jednak w Niemczech niezbędne do wytwarzania energii elektrycznej nawet po zamknięciu dwóch ostatnich kopalni, ale węgiel będzie pochodził z importu. Udział węgla w niemieckim bilansie energetycznym wynosi dziś 18 procent. I jest mało prawdopodobne, aby w najbliższej przyszłości tmiało się to zmienić. W 2022 roku Niemcy planują wyłączyć ostatnie elektrownie jądrowe, a rozwój energii odnawialnej wciąż jeszcze wymaga czasu.

Klaus Deuse / Katarzyna Domagała
www.dw.com/

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.