×
logo
kontakt:
redakcjaeko.org.pl
odkrywki dla klimatu energia prawo rzeki smog ptaki drzewa o nas gry
logo
 

4 września 2019
Odkrywki Europa - WL
 

Ekolodzy zamknęli kopalnię węgla brunatnego Jänschwalde?

W zasadzie nie sami ekolodzy, ale sąd administracyjny w Cottbus, który odrzucił skargę koncernu LEAG.

Koncern chciał dostać więcej czasu na złożenie ważnych dokumentów.  Wcześniej organizacje ekologiczne Deutscher Umwelthilfe i GRÜNE LIGA złożyły wniosek ponaglający, aby koncern LEAG, do którego należy odkrywka, dostarczył niezbędne dokumenty poświadczające, że kopalnia nie ma negatywnego wpływu na teren będący częścią europejskiej sieci Natura 2000. Po tym jak dokumenty nie wpłynęły w terminie, sąd oświadczył, że od 1 września LEAG ma zatrzymać pracę kopalni czyli wydobycie węgla. Mimo że obecnie zakład węgla nie wydobywa, pompy cały czas pompują wodę. Kopalnia jest w stanie Sicherheitsbetrieb, co oznacza że musi zabezpieczyć sprzęt na głębokości do 100 metrów oraz przeciwdziałać osuwiskom. Przypomnijmy, że kopalnia o której mowa leży przy samej granicy z Polską i jej lej depresyjny może być także odczuwany po stronie polskiej.

Pierwszy raz!

Według prawników decyzja sądu w Cottbus to pierwszy taki przypadek w Niemczech, kiedy kopalnia zostaje zamknięta wyłącznie na podstawie przepisów ochrony środowiska. Prawnicy podkreślają, że w całej sprawie koncern bardzo im pomógł, gdyż konsekwentnie popełniał błędy wynikające ze zignorowania problemu. Tak więc winna zamknięciu kopalni jest ostatecznie sama kopalnia, ponieważ to ona działała wbrew prawu i tak sporządzała swoją dokumentację, że musiała ją później istotnie poprawiać. Ekolodzy sprawili, że prawo zostało wyegzekwowane, natomiast w problemy wpędziła się sama kopalnia tzn. jej pracownicy, którzy lekceważyli wymogi prawne i zamiast dialogu wybierali jednak konfrontacje z ekologami.

Kozioł ofiarny

Oczywiście ekolodzy są oczerniani, ale w mediach powtarza się motyw, że to jednak sam koncern a następnie urząd górniczy źle wystawili pozwolenie na wydobycie węgla brunatnego do grudnia 2019 roku. Trzeba dodać, że proces i tak trwał bardzo długo, a same uwagi ze strony ekologów pojawiły się już w 2010 r. Koncern miał więc wystarczająco dużo czasu na sporządzenie dobrej ekspertyzy. Takiej jednak nie przedstawiał. W zasadzie już pod koniec czerwca 2019 r. można było podjąć obecne kroki prawne, ale koncern cały czas obiecywał, że jest w stanie dostarczyć wymaganą dokumentację. Niestety nie było mu łatwo wykazać efektu, jakiego by sobie życzył.

Czy to koniec?

Zdaniem koncernu zatrzymanie pracy kopalni potrwa przynajmniej 10 do 12 tygodni. W międzyczasie LEAG musi dostarczyć niezbędne ekspertyzy, które następnie będą sprawdzane przez urzędy. Może się też okazać, że trzeba będzie zbadać samo pozwolenie na wydobycie do 2022 roku – ono także mogło być wydane przy zlekceważeniu przepisów o terenach specjalnej ochrony leżących wokół kopalni.
Po tym jak ekolodzy w 2010 r. zwracali uwagę, że koncern węglowy powinien wybudować ścianę szczelinującą, aby ograniczyć odpływ wody z terenów chronionych, koncern nie brał sobie tego do serca. Kopalnia i pracownicy zignorowali zalecenia uzasadnione prawnie. Teraz, na własne życzenie, koncern LEAG nie wydobywa węgla,  a jednocześnie ponosi koszty ochrony samej kopalni oraz koszty pracowników, którzy na ten czas mają mieć inne zajęcia związane z LEAG.


Ekolodzy podkreślają, że celem od początku była ochrona terenów podmokłych. Można było do tego doprowadzić bez tak drastycznych ruchów jak zamykanie zakładu pracy. Może przypadek Janschwalde uwrażliwi inne koncerny, że w przypadku naginania prawa ochrony środowiska w Niemczech prędzej czy później sprawiedliwości stanie się zadość.


Źródła

https://www.rbb24.de/studiocottbus/wirtschaft/2019/08/jaenschwalde-tagebau-stillstand-fragen-antworten.html
https://www.kein-tagebau.de/index.php/de/rundbriefe/436-rundbrief-vom-2-september-2019

Odkrywki Europa - WL

Od wielu lat trwa protest wokół niemieckiej kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Garzweiler w Nadrenii Północnej-Westfalii.
czytaj całość
Szwecja i Niemcy mają problem. Ludzie mieszkający na terenie Łużyc także. Obronną ręką z sytuacji może wyjść prywatny koncern węglowy. (...)
czytaj całość
W zasadzie nie sami ekolodzy, ale sąd administracyjny w Cottbus, który odrzucił skargę koncernu LEAG.
czytaj całość
ClientEarth i Greenpeace w Niemczech wzywają rząd federalny do tablicy. Od stycznia, kiedy Komisja Węglowa (KoKo) ogłosiła datę odejścia od (...)
czytaj całość
Ponad pięćset osób z Polski, Czech i Niemiec protestowało przeciwko powiększaniu kopalni odkrywkowej węgla brunatnego PGE Turów. Powstał międzynarodowy łańcuch (...)
czytaj całość
Aktywiści broniący od 2012 r. las Hambacher Forst przed wycinką wzywają do międzynarodowej solidaryzacji. Proszą o nią w obliczu eksmisji (...)
czytaj całość
Niemcy odchodzą od węgla, chociaż dzieje się to w bólach i wciąż za wolno. Powołana właśnie Komisja Węglowa ma opracować (...)
czytaj całość
Burzenie kościoła, puszcza Hambacher niszczona przez buldożery RWE, gaz pieprzowy w oczy aktywistów klimatycznych. Oto obrazki, jakie docierały do nas (...)
czytaj całość
więcej
Licencja Creative Commons Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe
Korzystanie z naszego serwisu oznacza akceptację przez Państwa naszej Polityki prywatności.
Zobacz więcej