Odkrywki Polska

Rozwój à la kopalnia Złoczew – spuścić staw, żeby złapać dwie ryby

07 maja 2017 min
(galeria fotografii)

Koło Złoczewa w woj. łódzkim planowana jest kopalnia węgla brunatnego. Najgłębsza w Polsce. Projekt PGE z rozmachem – 33 miejscowości do wysiedlenia

Była kiedyś taka piosenka - śpiewał ją Kazimierz Grześkowiak, a tytuł miała: „Chłop żywemu nie przepuści”. W wielu głowach pozostawiła wrażenie, że ów chłop to niezbyt refleksyjna osoba, która jak jej się „żywe napatoczy” to „żywe” czeka niechybna śmierć przy salwach głupoty. Co piosenka Grześkowiaka ma wspólnego w planowaną kopalnią węgla brunatnego pod Złoczewem?

Inwestycja z rozmachem

Koło Złoczewa w woj. łódzkim planowana jest kopalnia węgla brunatnego. Najgłębsza w Polsce. Projekt PGE z rozmachem – 33 miejscowości do wysiedlenia, dziura na 350 m głębokości, tysiące hektarów ziem uprawnych wyłączonych z użycia, lej depresyjny, który może wynieść 80 000 ha. A do tego plany transportowe – węgiel miałby być dowożony do elektrowni Bełchatów, na razie nie istniejącą trasą. Linia kolejowa przebiegałaby przez część województwa łódzkiego, a to nie zgadza się z planem zagospodarowania przestrzennego województwa. Nie wiadomo, kto skorzystałby najbardziej na tej inwestycji, ile ona będzie kosztować, ile osób dostanie pracę, albo lepiej – czy ktoś z okolic w ogóle dostanie pracę w kopalni? To, co wiedzą mieszkańcy odnośnie zwałowiska sprowadza się do stwierdzenia – ich zdanie nikogo nie interesuje. Cieszą się ci, których odkrywka nie dotknie, licząc, że sprzedają trochę więcej chleba w sklepie, taksówkarze, właściciele pokoi do wynajęcia, czy nieruchomości do sprzedania. Ludzie mają tu doświadczenie z korzystania na budowach, bo przecież nie dawno powstawała tam trasa S8. Pewnie wielu jest takich - wierzących - że i tym razem zarobią. Na spotkaniu Rady Gminy dało się odczuć, że liczą na kokosy, ale zupełnie nie zdają sobie sprawy z tego, że kopalnia odkrywkowa to nie jest instytucja charytatywna.

Radni się spieszą, mieszkańcy oszukani

Rada Gminy Ostrówek zagłosowała za zniknięciem części gminy z powierzchni ziemi - Fot. Magdalena Zowsik

26. kwietnia na posiedzeniu Rady Gminy Ostrówek obserwować można było pośpiech radnych. Zależało im na przegłosowaniu studium z kopalnią w środku, chociaż zawierało ono wiele błędów. Zaznaczali, co prawda, że decyzja jest dla nich trudna, bo myślą szerzej o korzyściach dla regionu, ale słowa nie pokrywały się z głosowaniem. W studium nie uwzględniono np. uwag odnośnie zanieczyszczenia hałasem, jaki będzie się dobywać z odkrywki, nakładania się lei depresyjnych i groźby utraty wody oraz zgodności z innym ważnymi dokumentami jak np. plany gospodarki wodnej. Kiedy kolejno występowali przedstawiciele Ogólnopolskiej Koalicji „Rozwój Tak-Odkrywki Nie” i zwracali uwagę na koszty zewnętrzne i problemy, z jakimi muszą się borykać regiony sąsiadujące z odkrywkami, wójt Ostrówka skomentował to słowami: „Chciałbym mieć tą biedę, którą ma Kleszczów”. Wtedy w zasadzie można było przewidzieć, jakie będzie głosowanie. Większość była na tak, tzn. zgodziła się na lokalizację zwałowiska przyszłej kopalni w studium gminy. A uzasadnieniem było, że owo zwałowisko i sama kopalnia mają stać się motorem rozwoju. Teresa Adamska z Centrum Zrównoważonego Rozwoju powiedziała: „W sprawie Złoczewa powinna się wypowiedzieć Łódź, która jest od wielu lat doświadczona oddziaływaniem Bełchatowa”. W odpowiedzi usłyszała, że ma nie straszyć Radnych problemami spod Bełchatowa. Wiceprzewodniczący rady wystąpił jako głos sumienia i skomentował samo głosowanie tak: „Uczciwość i rzetelność - to powinno nam przyświecać. Trzeba się liczyć z człowiekiem. To jest najważniejsze. Teraz jesteśmy oszukani i to co chcemy przyjąć to jest wystawienie nas, Rady, na pośmiewisko”. „Panie wójcie – proszę o opinię, wybraliśmy Ciebie, wójt jest organem wykonawczym” – wiceprzewodniczący wzywał Wójta do zajęcia stanowiska.

Gdzie są zwolennicy?

Problemy związane z odkrywką były odmieniane przez wszystkie przypadki. Próżno było jednak czekać na listę korzyści. Brakowało bowiem najważniejszego – inwestora (PGE), który obiecuje okolicom węglowe Eldorado. Nie było też jawnych zwolenników odkrywki. Z kolei ludzie z Milejowa, Janowa, Woli Rodlickiej, Ostrówka i Okalewa zaznaczali, że skierowali do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Łodzi obawy i uwagi. List rozpoczynają od twierdzenia: „Uważamy, że jest możliwość zlokalizowania zwałowiska w taki sposób, aby zminimalizować skutki społeczne, o co wnioskowaliśmy do inwestora i władz lokalnych”. Świadczy to o chęci do negocjacji. W tej sprawie, dotychczas nie ma ani porozumienia, ani nawet dyskusji. Podczas konsultacji społecznych została wyrażona „niechęć do tej lokalizacji, jak również obawy i uwagi, co do negatywnych skutków tej odkrywki w zakresie ochrony środowiska”.

Rolnicy i mieszkańcy zdają sobie sprawę z takich problemów jak osuszenie terenu, zanieczyszczenie powietrza i hałas, trzęsienia ziemi, czy wreszcie rozpad społeczny regionu. Mówią: „Wolimy mieć Park Krajobrazowy, a nie krajobraz księżycowy”. Wygląda na to, że nikt ich nie słucha.

Dlaczego?

Pozostaje tylko w sferze domysłów, dlaczego radni i wójt opowiedzieli się na zniszczeniem części swojej gminy, na rzecz zwałowiska zewnętrznego. Uchwalając studium, czyli wyrażając de facto zgodę na odkrywkę skazali mieszkańców gminy na łaskę i niełaskę PGE. Kiedy koncern dostanie koncesje, to będzie płacił za mienie przejęte pod odkrywkę tyle, ile sam uzna za stosowne. Nie będzie wyceny po wartości odtworzeniowej, ale rynkowej. A cena rynkowa za te nieruchomości spada i będzie sukcesywnie spadać, jak będzie postępować budowa odkrywki. Kto chciałby kupić dom nad wielką dziurą i z przesuszonymi glebami? Czy Radni nie zdają sobie z tego sprawy? Dlaczego przegłosowali studium? Dr Michał Wilczyński, były wiceminister środowiska i Główny Geolog Kraju twierdzi, że nie ma żadnych ekonomicznych podstaw, aby uzasadnić ten projekt. Odpowiedzi na pytanie o sensowność nie będą się zatem mieścić w kategoriach szeroko pojętej opłacalności czy nawet racjonalności. Projekt odkrywki Złoczew przypomina, jego zdaniem, budowę za Gierka huty Katowice, do której sprowadzano rudę żelaza z Rosji. I tak jak miłości do nieodpowiedniej osoby nie da się wyperswadować argumentami racjonalnymi, tak i tej zastanawiającej decyzji nie zrozumiemy w odwołaniu ani do rozumu, ani nawet dobrze pojętego interesu. Przyda nam się raczej piosenka Grześkowiaka, która bezlitośnie obnaża powyższą, krótkowzroczną „logikę”:

„Jak nam kiedyś napomknęli
Że są w stawie dwa piskorze
Tośmy cały staw spuścili
Chociaż wielki był jak morze”

https://www.youtube.com/watch?v=PD0UT-KaLu0

Hanna Schudy

tytul: Na niemieckich rzekach i kanałachtytul: Wrocławianie coraz bardziej poruszeni smogiemtytul: Dzień bez śmiecenia!tytul: Bank Światowy zwiększa zagrożenie powodziowe na Odrzetytul: Domagamy się czystego powietrza w uzdrowiskachtytul: Polska Energiewende* 2023tytul: MIiB o programie termomodernizacji budynków jednorodzinnych podczas debaty w NIKtytul: Wodne szaleństwo…
view_list  inne artykuły z tematu Odkrywki Polska:
mh

Konsultacje społeczne mogą zadecydować o przyszłości kompleksu węgla brunatnego Turów

Elektrownia Turów właśnie buduje nowy blok energetyczny na blisko 500 MW. Aby ten miał paliwo, potrzebne jest rozszerzenie odkrywki Turów. Inwestor PGE sporządził niedawno raport oddziaływania na środowisko, co oznacza, że zgodnie z prawem rozpoczną się niedługo konsultacje społeczne.

mh

Kto ubezpieczy Turów?

Jaka przyszłość czeka pogłębiającą zmiany klimatu odkrywkę i elektrownię na węgiel brunatny?

mh

Przyszłość Turowa? Niedługo konsultacje społeczne

Bogatynia uchodzi za jedną z bogatszych gmin w województwie dolnośląskim. Dochody generuje tu wydobycie i spalanie węgla brunatnego.

mh

Odkrywka Złoczew oznacza miliardowe straty dla rolnictwa

Powstanie kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Złoczew może spowodować nawet 35 mld zł strat w rolnictwie i przemyśle rolno-spożywczym w województwach łódzkim i wielkopolskim. Takie wnioski płyną z opublikowanej dziś przez Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA i Fundację Greenpeace Polska analizy dr. Benedykta Peplińskiego z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

mh

Polskie spółki węglowe. Kto ubezpiecza? Kto inwestuje?

OFE w Polsce nie zmniejszyły swojego udziału w spółkach węglowych. 
Kluczowa rola firm ubezpieczeniowych w procesie inwestycyjnym

pokaż więcej touch_app
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.