×
logo
kontakt:
redakcjaeko.org.pl
odkrywki dla klimatu energia prawo rzeki smog ptaki drzewa
logo
 

25 lutego 2017
Bałtyk
 

Rząd przerzucił 400 mln zł z rybactwa śródlądowego na rybołówstwo morskie


 

Decyzja ministra gospodarki morskiej o przeniesieniu 400 mln zł z akwakultury śródlądową  na pomoc rybakom morskim spotkał się z krytyką przedstawicieli tej grupy.

Rybacy wysłali do ministra Marka Gróbarczyka apel w tej sprawie.

„W związku z informacją Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej podaną w trakcie naszej konferencji o decyzji zmierzającej do zabrania gospodarstwom stawowym 'rekompensat wodno-środowiskowych' w ramach Programu Operacyjnego Rybactwo i Morze 2014-2020, rybacy zgromadzeni na konferencji w Rytwianach wyrażają jednomyślnie stanowczy protest i apelują o przywrócenie ww. unijnego wsparcia" - czytamy w apelu podpisanemu przez rybaków śródlądowych obecnych na Ogólnopolskiej Konferencji Rybackiej „Wiosna 2017 w Akwakulturze”, która odbyła się w dniach 9-10 lutego w Rytwianach.

"Trwałość rekompensat wodno-środowiskowych zapoczątkowanych już w 2010 roku, jest podstawą rozwoju zrównoważonej akwakultury. Obecna decyzja MGMiŻS nie została poprzedzona jakimikolwiek konsultacjami, a jej ewentualne skutki będą bardzo szkodliwe zarówno gospodarczo, jak i w wymiarze ekologicznym. Stawy karpiowe to często jedyna ostoja przyrody na danym terenie, objęta w wielu miejscach w kraju obszarem ochronnym Natura 2000, a utrzymywana jedynie staraniem rybaków. Hodowle karpi prowadzone są na ziemiach polskich od około 800 lat według tradycyjnej technologii, łącząc walory produkcyjne i pro-środowiskowe. Natomiast całkowite zaniechanie prac rybaków na rzecz środowiska  w sytuacji braku 'rekompensat', doprowadzi do jednoczesnego dramatycznego załamania wielu hodowli w kraju, jak i pogorszenia stanu środowiska naturalnego z żyjącymi tam dziś prawnie chronionymi gatunkami roślin i zwierząt. Współpraca i wzajemne zaufanie urzędów państwowych i rybaków śródlądowych jest nieodzownym elementem trwania i rozwoju polskiej akwakultury. Niezrozumiała dla nas ww. decyzja burzy to zaufanie, które budowane było z niemałym trudem przez ostatnie lata.”

Pieniądze początkowo miały być wydane na rekompensaty wodno-środowiskowe. Tak się działo w poprzednich latach, gdy rybacy otrzymywali pieniądze od rządu na pokrycie kosztów związanych z zachowaniem tradycyjnych metod produkcji. Część pieniędzy służyła także ochronie i poprawie stanu środowiska.

Wciąż nie wiadomo, na jakie projekty związane z rybołówstwem morskich przeznaczone będą przeniesione fundusze.

http://www.gospodarkamorska.pl/Rybolowstwo/rzad-przerzucil-400-mln-zl-z-rybactwa-srodladowego-na-rybolowstwo-morskie.html

Bałtyk

Gospodarka ściekowa prowadzona przez gminy w regionie Wielkich Jezior Mazurskich nie gwarantuje dostatecznej ochrony przed zanieczyszczeniem i degradacją wód jednego z najcenniejszych przyrodniczo (...)
KE proponuje ograniczenie połowów dorsza na Bałtyku  
list organizacji  ekologicznych do ministra
Pogorszenie jakości wód, zwiększenie ryzyka wystąpienia powodzi i suszy, straty w przyrodzie
Właśnie rozpoczynają drugą serię swoich tańców. Tańczą z pogodą ducha i bez wywrotek, za to są przewrotni.
Woda w rzekach ma to do siebie, że płynie. Woda w jeziorach faluje. A więc jest, po Heraklitowemu, w ciągłym (...)
Wprowadzenie tak kosztotwórczych rozwiązań byłoby ciosem dla branży – argumentują hodowcy.
więcej