Transport

Polskie stocznie zmagają się z kryzysem na rynku offshore

12 maja 2015
min
(galeria fotografii)

Światowy kryzys na rynku offshore rzutuje także na polskie stocznie, które otrzymują mniej zamówień związanych z tym sektorem.

Powodem jest niska ceny ropy na światowym rynku oraz drastyczna nadpodaż tonażu.

- Istotnie, wpływ globalnej sytuacji związanej z niskimi cenami ropy ma bezpośredni wpływ na ilość zamówień i zapytań ofertowych kierowanych do naszej stoczni. Najlepszym przykładem jest również zmiana koncepcji przebudowy platformy Lotos Petrobaltic, która pierwotnie miała być przebudowywana w naszej stoczni, a ceny ropy zmusiły klienta do rozpisania nowego przetargu. Niemniej jednak, sytuacja ta odnosi się bezpośrednio do rynku offshore, która jest ważną gałęzią naszej działalności, ale nie jedyną – mówi Maciej Lisowski, szef marketingu gdyńskiej stoczni Crist S.A.

- Faktycznie, zauważyliśmy mniej zamówień na statki z branży offshore. To głównie efekt nadpodaży tych jednostek na rynku. Zamawiane w okresie boomu gospodarczego statki, obecnie stoją w portach. Armatorzy nie składają więc na nie zamówień – dodaje Mirosław Jasiński, dyrektor ds. kontraktacji offshore w stoczni Remontowa Shipbuilding z Gdańska.

Przyczyn spadku cen ropy jest kilka. Przede wszystkim w ostatnich latach doszło do znacznego wzrostu produkcji ropy. Otworzenie się rynków z Bliskiego Wschodu, przede wszystkim Iranu, spowodowało początkowy spadek ceny o 10 USD. Dalej w efekcie gwałtownej reakcji traderów cena "czarnego złota" spadła aż o połowę.

- Drugim powodem jest zwiększenie znaczenia odnawialnych źródeł energii, które zaczynają wypierać ropę z rynku. Firmom zaczyna się bardziej opłacać inwestować w nie, bo są równie wydajne, a tańsze. Nie sądzę natomiast by była to celowa polityka wymierzona w Rosję – tłumaczy Mirosław Jasiński.

Kryzys na rynku ropy naftowej łagodniej obchodzi się ze stoczniami, których portfel zamówień zawiera więcej remontów niż budowy nowych jednostek.

- Profil naszej działalności, skoncentrowany na remontach uchronił nas przed wpływem niektórych niekorzystnych czynników makroekonomicznych oddziałujących na inne podmioty przemysłu okrętowego. Możemy mówić o dobrym początku roku - stocznia ma więcej zleceń niż w porównywalnym okresie w ubiegłych latach – mówi Hanna Hańc, prezes szczecińskiej stoczni MSR Gryfia.

MSR Gryfia zrealizowała w ostatnim czasie kilka interesujących zleceń, m.in.: remont dwóch pogłębiarek (Darss i Zingst), montaż skruberów na dwóch statkach Rord Braren (Timbus i Cellus), remont specjalistycznego podsypkowca (Pompei) czy zakończenie fabrykacji modułu mieszkalnego na platformę Ivar Aasen.

Nie tylko offshore - receptą dywersyfikacja, specjalizacja i innowacyjność

Stocznie specjalizujące się w budowie jednostek mają jednak sposób na poradzenie sobie z tą sytuacją. Przede wszystkim starają się zdywersyfikować swój portfel zamówień. Chętniej podejmują się realizacji projektów niszowych, prototypowych czy konstrukcji mniejszych jednostek.

W stoczniach Crist i Remontowa Shipbuilding widać znaczny wzrost zainteresowania dużymi statkami rybackimi.

- Rynek statków rybackich różni się jednak znacząco od offshore. Jednostki są czasem bardziej skomplikowane, armatorzy mniejsi i preferujący mniejsze zamówienia. Liczba kontraktów jest uzależniona także od kwot połowowych, które sterują popytem na tego typu statki – tłumaczy Jasiński.

- W budowie tych jednostek mamy niewątpliwe doświadczenie i znakomite kontakty z armatorami skandynawskimi – przyznaje Maciej Lisowski z Crist.

Stocznia w ostatnim czasie zrealizowała kilka ciekawych zleceń z tej branży, między innymi budowę nowoczesnego statku do obsługi norweskich farm łososiowych czy specjalistycznego „muszlowca” (statku do obsługi farm skorupiaków) dla Holendrów.

W obu stoczniach zauważyć można również popyt na statki do obsługi farm wiatrowych. Wyraźnie wzrasta również zapotrzebowanie na statki z napędem ekologicznym (LNG, a także zaawansowane systemy zasilania bateriami).

- Mamy nadzieję na szybkie pozyskanie również takich kontraktów. Dodatkowo dzięki poczynionym inwestycjom oraz posiadanej infrastrukturze technicznej realizujemy projekty nie związane z branżą wydobywczą (paliwową) – mówi Lisowski

Remontowa Shipbuilding realizuje sporo zamówień na nowoczesne, zaawansowane technicznie promy dla skandynawskich armatorów (również z innowacyjnym napędem LNG), oraz na jednostki specjalistyczne takie jak seria arktycznych zaopatrzeniowców dla Grenlandii czy statki do obsługi farm wiatrowych – to jedyna część branży offshore, której kryzys nie dotknął tak mocno. Ogółem w Remontowej Shipbuilding zakontraktowanych jest 19 projektów, co zabezpiecza stocznię na obecny i przyszły rok.

Na brak pracy obecnie nie narzeka także Crist.

- Obecnie kontynuujemy bardzo owocną i długoletnią współpracę z norweskimi stoczniami, dla których budujemy wysoko wyposażone kadłuby. Oprócz tego, naszym sztandarowym obecnie projektem jest budowa statku kompletnie wyposażonego, specjalistycznego, samo-podnośnego, na ośmiu nogach, do instalacji pilonów pod estakadę budowaną wzdłuż nabrzeża Francuskiej wyspy La Reunion – mówi Lisowski.

http://www.gospodarkamorska.pl/

tytul: Kto zarabia na planach kopalni na granicytytul: Chiny numerem jeden w imporcie ropytytul: Polacy wobec przemysłu górniczegotytul: Budowa sztucznych raf idzie pełną parątytul: Dlaczego rząd chce ciąć taryfy dla mikroinstalacji?tytul:  Zielone miejsca pracy tytul: Prosumenci zainteresowani głównie energią ze słońcatytul: Porozumienie ws. rezerwy stabilizacyjnej to sukces
view_list  inne artykuły z tematu Transport:
mh

Rower ma 200 lat

Wynalazek przetrwał w niemal niezmienionej formie jako dzisiejszy rowerek dziecięcy ("biegowy") służący do nauki jazdy. Sam rower przez 200 lat ewoluował.

mh

www.theguardian.com: Tesla adds German firm Grohmann to European operations

Acquisition of engineering business forms part of US company’s plan to cut costs, speed up production and increase quality

mh

Cykliści i ...

Dobiegły końca najbardziej rowerowe wakacje w historii:
Tego lata Polacy miliony razy skorzystali z rowerów miejskich!

mh

NIK o funkcjonowaniu regionalnego publicznego transportu zbiorowego

Samorządy na ogół nie były zainteresowane organizowaniem publicznego transportu zbiorowego dla mieszkańców.

mh

60 mld zł oraz 15 lat na udrożnienie rzek

Realizacja planu odbudowy żeglugi śródlądowej ma potrwać około 15 lat i będzie kosztowało ok.  60 miliardów złotych. Resort chce odbudować polskie części trzech międzynarodowych szlaków wodnych.

pokaż więcej touch_app
http://eko-unia.org.pl/granty
 

Co to jest spółka offshore

Chodzi o spółkę założoną w państwie, które na podstawie spełniania określonych warunków lub na podstawie specjalnego prawa, odpuszcza od opodatkowania z tytułu przychodów tej spółki i w większości wypadków również od wymogu składania zeznania podatkowego oraz przeprowadzania audytu. Spółka jest zobowiązana do płacenia rocznego ryczałtowego podatku (Franchise Tax), który jest w granicach z rzędu setek US$ (np. Wyspy Dziewicze US$300).
Niektóre państwa, takie jak Cypr czy Węgry, spółki offshore opodatkowują bardzo niskim podatkiem, bynajmniej nie podatkiem ryczałtowym. Bliższe informacje na ten temat znajdą Państwo w dalszych częściach na naszych stronach internetowych.
Standardowo spółka jest w posiadaniu akcjonariuszy i kierowana dyrektorem (-ami). W celu zabezpieczenia ochrony tożsamości prawdziwego właściciela, często używają się mianowani (nominee) akcjonariusze i dyrektorzy. W ten sposób osoba prawdziwego właściciela pozostaje w utajeniu dla jakiejkolwiek trzeciej osoby spoza spółki. Prawdziwy właściciel wykonuje swoje prawa własnościowe na podstawie POA (Power of Attorney). To pełnomocnictwo umożliwia mu postępować w imieniu spółki, otwierać i zarządzać kontami bankowymi, które są prowadzone w imieniu spółki i tym podobnie.

 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.