Przyroda

Ekolodzy- Fundusz Wspólnej Polityki Rybołówstwa UE to tylko połowiczny sukces

02 marca 2014
min
(galeria fotografii)

28 stycznia 2014r. uchwalono ostateczną wersję nowego Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego.

Większe środki na badania naukowe oraz na monitoring i kontrolę rybołówstwa, to zdaniem organizacji ekologicznych największe osiągnięcia Funduszu Wspólnej Polityki Rybołówstwa UE. Niepokój budzą natomiast zapisy umożliwiające wymianę silników statków rybackich.

- O ile na Bałtyku monitoring rybołówstwa funkcjonuje bez większych zarzutów, o tyle na innych morzach europejskich kontrola powinna być usprawniona- mówi Piotr Prędki z WWF.

Zdaniem ekologów głównymi wyzwaniami na Bałtyku będzie badanie stanu populacji dorsza, głównej obok śledzia ryby poławianej przez polskich rybaków.

Odrzuty

Zarówno organizacje ekologiczne jak i rybacy zgadzają się co do konieczności redukcji odrzutów połowowych.
- Nasze zdania różnią się co do szczegółów. Ekolodzy zabiegali o to, by zakaz odrzutów sformułowano w taki sposób, by rybacy unikali połowów ryb niewymiarowych lub nie będących celem połowów. Reforma poszła w stronę nakazu wyładunku w porcie wszystkich ryb, które wpadną w sieć. Ryby  z odrzutów będą sprzedawane na mączkę.

Ekolodzy stanowczo nie zgadzają się z czerpaniem jakichkolwiek korzyści ekonomicznych, wynikających z zjawiska odrzutów rybnych przez rybaków i przetwórców, i tworzenia rynku dla niewymiarowych ryb.
- Działania powinny iść w kierunku, który pozwoli rybakom stosowanie bardziej selektywnych narzędzi połowowych lub metod zarządzania rybołówstwem, takich, jak tymczasowe wyznaczanie obszarów zamkniętych w miejscach, gdzie ryby niewymiarowe występują w dużych ilościach.

Rynek rybny nie jest w tej chwili przygotowany na przerabianie ryb niewymiarowych, nie będących celem połowów lecz obecne zapisy mogą być furtką do pozostawienia kwestii odrzutów bez zmian.

Selektywne połowy i moc połowowa

W ramach Funduszu Wspólnej Polityki Rybołówstwa UE istnieją środki przeznaczone na selektywne połowy. Rybacy będą mogli finansować projekty, ubiegać się o środki finansowe na projekty usprawniające selektywność narzędzi połowowych, takich jak np. stosowanie sieci pozwalających wydostać się i przetrwać rybom najmniejszym, nie spełniającym odpowiednich kryteriów  wymiarowych lub tworzenia nowych systemów zarządzania połowami.

Paszowce dokonujące masowych połowów na Bałtyku od lat przyczyniają się do dewastacji łowisk i ekosystemu morskiego. Zdaniem ekologów badania stanowiłyby podstawę do zredukowania tego problemu.

- Postulujemy wykorzystanie środków na badania naukowe, określające rozmiary połowów przeprowadzanych przez te jednostki oraz inne aspekty ich działalności. Od wielu lat nie udało się skompilować wszystkich danych pochodzących z krajów członkowskich. Być może potrzebne będzie wycofanie z Bałtyku statków mających powyżej 30-40m.

- Cieszymy się z przyznania większych środków na badania naukowe, dzięki którym uda się zdobyć dane na temat rzeczywistych rozmiarów połowów prowadzonych na Bałtyku.

W marcu tego roku rybacy, ekolodzy i naukowcy przystąpią do  ponad rocznego projektu, w ramach którego opracowane zostaną narzędzia i rozwiązania pozwalające na większą selektywność połowów.
Rybacy oraz ekolodzy są również zgodni co do tego, że Bałtyk eksploatuje zbyt duża liczba jednostek. Prowadzi to do ekonomicznej nieopłacalności prowadzenia połowów  w oparciu o kwoty wyznaczone na podstawie mocy połowowej.

- Nie widzimy potrzeby wprowadzania nowych jednostek do Bałtyku. Jesteśmy zadowoleni z zapisu mówiącego o promocji zawodu rybaka. Jest to zawód wymierający. Nowymi rybakami wchodzącymi na rynek są często ludzie ze śródlądzia. Edukacja ekologiczna skierowana do rybaków jest jak najbardziej wskazana i dobrze, że znajdą się na to środki. Ustalono również dopłatę w wysokości 74 tyś euro dla wchodzącego do zawodu rybaka pragnącego zakupić jednostkę. Jednostka nie może być młodsza niż 5 lat.

Od polskiej administracji będzie zależało, czy dopłaty unijne dla rybaków złomujących jednostki zostaną włączone do krajowego programu operacyjnego. Ministerstwo Rolnictwa  i Rozwoju Wsi jest przeciwne takiemu rozwiązaniu ze względu na moc połowową traconą bezpowrotnie w wyniku złomowania.  W ten sposób, jeśli w przyszłości zasoby rybne się odnowią, Polska straciłaby możliwość ich wykorzystania z uwagi na zabraną jej możliwość budowy nowych jednostek rybackich.

- Nim zostanie podjęta decyzja na temat złomowania należy przeprowadzić badania porównawcze mocy połowowej, którą obecnie dysponuje nasz kraj w stosunku do zasobów rybnych Bałtyku. Wszystkie działania prowadzące do tego, że kwota połowowa będzie dostosowana do wielkości zasobów są bardzo potrzebne, gdyż są podstawą prowadzenia ekonomicznych połowów.

Wymiana silników na jednostkach rybackich

- Zdecydowanie negatywnie odnosimy się do faktu przegłosowania przez euro deputowanych zmian umożliwiających wymianę silników na statkach rybackich za publiczne pieniądze. W myśl zapisów rybacy otrzymają zgodę na wymianę silników o tej samej mocy na kutrach do 12m długości,  na silniki o  20% mniejszej mocy na statkach o długości pomiędzy 12-18 metrów i napędach o mocy zredukowanej do 30% pierwotnego stanu na statkach powyżej 18 metrów. Uważamy, że środki publiczne powinny być wydawane w sposób gwarantujący uzyskanie wartości dodanej dla całego społeczeństwa a nie wspierający pojedyncze podmioty gospodarcze.

Podsumowanie

Rybacy są włączeni w dyskusję na temat wydatkowania środków unijnych. W Ministerstwie powstała grupa, w skład której wchodzą naukowcy, przedsiębiorcy i organizacje pozarządowe. Sam program rybołówstwa wejdzie w życie nie wcześniej niż w 2015r.

- Założenia nowej polityki rybołówstwa Unii są krokiem w dobrym kierunku, ale nie przełomem. Bardzo pozytywne jest to, że większość decyzji dotyczących rybołówstwa będzie od tej pory zapadało na poziomie regionalnym. Na Bałtyku to państwa bałtyckie, a nie Komisja Europejska będą decydowały o tym, w jaki sposób prowadzić połowy i jakie środki techniczne przyjąć.

Zdecydowanym minusem jest brak terminu określającego, kiedy powinny być wprowadzone wieloletnie plany zarządzania poszczególnymi zasobami. Wg przedstawiciela WWF plany te należą do najskuteczniejszych środków zarządzania rybołówstwem. W ramach planu działania na rzecz ochrony dorsza, udało się uratować populację tych ryb na naszym akwenie morskim. W ramach nowej polityki analogiczne plany mają powstać także dla innych gatunków ale brak dokładnych terminów ich wprowadzenia może się skończyć fiaskiem całego przedsięwzięcia.

Maciej Ostrowski
GM

tytul: M. Stryjecki, FNEZ: morska energetyka wiatrowa może być motorem rozwojutytul: Kolejny duży wyciek w Fukushimietytul: Oświadczenie PIEGO ws. postępowania KE dot. nielegalnej pomocy publicznej dla OZEtytul: Andrzej Kassenberg o polityce klimatycznej UE do roku 2030tytul: ClienthEarth wygrywa w NSA z koncernami energetycznymitytul: Decyzja UE zezwalająca na większą emisję zanieczyszczeń z polskich elektrowni stwarza zagrożenie dla zdrowiatytul: Atom będzie dla nas za drogitytul: Ryby wygrały z elektrownią
view_list  inne artykuły z tematu Przyroda:
mh

Kolejny karpacki wilk zabity z myśliwskiej kuli

3 października przy drodze leśnej w miejscowości Surowica w Nadleśnictwie Rymanów (RDLP Krosno) znaleziono martwą samicę wilka.

mh

Cała prawda o barszczu Sosnowskiego.

Czy rzeczywiście jest taki groźny?

mh

Topola Helena Drzewem Roku 2017

Zakończyła się 7. edycja konkursu Drzewo Roku.

mh

Drapieżnikom już dziękujemy

OTOP rozpoczyna realizację projektu „Minimalizacja drapieżnictwa na wyspie w kopalni Wójcice – kluczowej kolonii lęgowej mew i rybitw w skali Polski południowo-zachodniej”.

mh

Dzieci chcą iść na spacer

Dzieci w szkole chcą przeprowadzać własne obserwacje przyrody, wykonywać doświadczenia lub oglądać filmy przyrodnicze – wynika z ankiety dotyczącej edukacji przyrodniczej,

pokaż więcej touch_app
 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.