tytul: Pieniądze z UE są źle wydawane i niewystarczająco rozwijają Polskętytul: Energia dla obywateli i obywatelektytul: KANADA: również rezygnuje z budowy elektrowni jądrowychtytul: Kolejne tajne spotkanie pro-atomowe – tym razem międzynarodowe w Krokowejtytul:  Kopem w COPtytul: Czy Dolina Rospudy stanie się zagłębiem gazu łupkowego?tytul: Atomowa ruina w Fukushimie. Pompy chłodzące wyłączone przez przypadek.tytul: Rośnie poparcie biznesu dla walki ze zmianami klimatu
min
wiadomości

Śledź bałtycki znów z zielonym światłem

Cztery z siedmiu poławianych komercyjnie w Bałtyku stad ryb znajduje się na stabilnym poziomie – o dwa więcej niż w roku 2013. Wśród nich znajdują się także stada śledzia.
opublkowano 16 października 2013

Śledź powrócił na zielone światło w zaktualizowanym poradniku ekologicznym WWF „Jaka ryba na obiad?”. Od przypadających na 17 października decyzji ministrów ds. rybołówstwa Unii Europejskiej w sprawie kwot połowowych na rok 2014 zależy, czy pozytywny trend odbudowy bałtyckich zasobów zostanie utrzymany i czy ocalimy łososia bałtyckiego.

Doświadczenie ostatnich lat pokazuje, że podejmowanie zgodnych z doradztwem naukowym decyzji w sprawie wielkości połowów pozwala na obudowę lub utrzymanie populacji poławianych gatunków ryb na stabilnym poziomie – tłumaczy Piotr Prędki z WWF Polska – Dlatego wzywamy Ministrów do odrzucenia propozycji Komisji Europejskiej, która proponuje połowy łososia bałtyckiego na poziomie wyższym o 40% od tego proponowanego przez naukowców z Międzynarodowej Rady Badań Morza.

Propozycja Komisji Europejskiej stoi w sprzeczności ze zobowiązaniami jakie Unia Europejska podjęła w ramach zreformowanej Wspólnej Polityki Rybołówstwa Unii Europejskiej – tj. odbudową, najpóźniej do 2020 roku, populacji poławianych komercyjnie ryb do stabilnych poziomów. Może też doprowadzić do dalszego spadku liczebności stad łososia i w perspektywie wieloletniej, zagrozić całemu sektorowi rybołówstwa łososiowego.

Jak wynik z raportu przygotowanego dla WWF odbudowa 43 stad ryb do roku 2022 pozwoliłaby polskim rybakom na zwiększenie zysków o 10-20 procent i wyładunków o 45 tysięcy ton rocznie – mówi Prędki – Jednak, aby tak się stało ministrowie muszą opierać swoje decyzje o doradztwo naukowe a nie krótkowzroczne cele ekonomiczne.

Na stan populacji ryb wpływają nie tylko decyzje ministrów rybołówstwa. Każdy z nas poprzez codzienne wybory konsumenckie decyduje o tym, jakie ryby są poławiane. Aby pomóc konsumentom w wyborze niezagrożonych gatunków ryb WWF opublikował właśnie kolejną wersję poradnika „Jaka ryba na obiad?” dostępną na stronie ryby.wwf.pl.

Każdy z umieszczonych w poradniku gatunków ma przypisany kolor, który wskazuje na stan jego populacji – dodaje Prędki. – W ubiegłym roku śledź bałtycki znajdował się na świetle żółtym i zalecaliśmy ostrożność przy zakupie tej ryby. W zaktualizowanym poradniku śledź znalazł się na świetle zielonym – głównie dzięki zrównoważonej eksploatacji stad bałtyckich tego gatunku w zeszłym roku. Mamy nadzieje, że w wyniku właściwych decyzji ministrów także łosoś bałtycki znajdzie się w przyszłości wśród rekomendowanych przez WWF ryb.

źródło: http://www.gospodarkamorska.pl

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 
link terra
Materiały zgromadzone na serwisie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowe.